Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
103 posty 4904 komentarze

Czy biblioteki publiczne powinny być płatne i działać, jako prywatne przedsiębiorstwa gospodarcze?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dziś Obóz Wielkiej Polski to jest właściwie obóz młodych Polaków, którzy mają tworzyć życie narodu polskiego, jego pracę na wszystkich polach, osłaniać piersiami swoimi jego byt i jego dobro przeciw wrogom,

 

 którzy by chcieli je zniszczyć, wziąć w swoje ręce losy państwa polskiego.

                                                                - Roman Dmowski
 

 

   Czy z państwa domowych księgozbiorów, które posiadacie, wtedy gdy państwo pożyczacie książki też państwo pobieracie za to od kogoś opłaty? Książkę kupujemy raz, no chyba, że są wznowienia, kolejne wydania w nowej szacie graficznej lub w formie książeczki kieszonkowej lub w nowym wydaniu są jakieś poprawki,  jednak i tak taką książkę możemy wypożyczać komuś wielokrotnie. A JAK NAM SIĘ NA TYLE SPODOBA, JEJ TREŚĆ, TO KAŻDY CZŁOWIEK,  WTEDY IDZIE DO KSIĘGARNI I TĘ KSIĄŻKĘ KUPUJE SOBIE NA WŁASNOŚĆ.

   Niedawno padł pomysł o tym, aby biblioteki w szkołach sprywatyzować, a za wypożyczenie książki pobierać odpowiednie opłaty. Kolejna prywatyzacja "po polsku", zawłaszczenie czegoś co służy wszystkim i jest dobrem dla całego polskiego narodu, w tym przypadku dla młodych ludzi uczących się w szkołach państwowych.

Czy na tym też chcecie zarabiać pieniądze będąc ideologami żydowskiego liberalizmu i wolności w gospodarce?

    Na kupowaniu i sprzedawaniu oraz dostępie do wody (cieki wodne, rzeki i jeziora), która od zawsze należała do wszystkich też chcecie zarabiać?

Czy oazy na pustyni należały do kogoś, czy były wspólne, czy w oazach prowadzono wojny?

    Czy naprawdę dla was nie ma już żadnej świętości, jedynym wyznacznikiem waszej kultury i obycia jest, ilość zgromadzonych pieniędzy na waszych kontach, których jednakże najwidoczniej nie posiadacie, dlatego tak od lat pchacie się do polskiego koryta?

    Co pozostawicie po sobie dla przyszłych pokoleń Polaków, jak już wszystko co obecnie należy do Polaków sprzedacie innym, inaczej gdy już wszystko w Polsce "sprywatyzujecie"?

    Co tak naprawdę chcecie uczynić dobrego dla Polski, a tym samym dla waszych rodaków Polaków? Co po sobie pozostawicie, jak zapiszecie się w polskiej historii?

    Jeszcze raz wam powtarzam, własność prywatna jest najlepsza, ale w wymiarze posiadania własnego domu, mieszkania, skrawka ziemi, czy samochodu lub swojej firmy, jednak przy konkurencji z korporacjami będąc właścicielem huty, stalowni, stoczni, czy nawet połaci lasów, które chcecie traktować jak towar, nie wygracie z wielkimi ponadnarodowymi korporacjami. I po to aby się przed nimi bronić jest potrzebna własność państwowa i organizacja państwowa - instytucja państwa. Własność państwa, której nikt nigdy nie powinien od Państwa móc przejąć, tym majątkiem powinny być strategiczne gałęzie w gospodarce narodowej, tak jak i polska ziemia (a jeżeli ją sprzedajemy to tylko Polakom, mowa tutaj o połaciach ziemi o wielu setkach hektarów!) oraz dostęp do wody pitnej. Przecież lasy, jeziora, morza, rzeki i ich bogactwa, to coś więcej niż wartość obliczona konkretną kwotą drzew, ryb, wody i piasku, ponieważ to jest dobro narodowe - wspólne, których człowiek utożsamiający się z danym miejscem na ziemi nigdy nie powinien się pozbyć...

    A poza tym, już wam to było tłumaczone, jedynymi w Polsce, których obecnie stać na wykupienie wszystkiego są byli komuniści i żydostwo...

    Dlatego nie można, a to uczyniono w Polsce, wpuszczać do takiego kraju, jak Polska idei wolnego rynku bez żadnej kontroli, ponieważ przez lata komunizmu Polacy nie wypracowali swojego rodzimego kapitału, w Polsce nie ma warstwy średniej...

Czy państwo naprawdę chcecie ze swojego własnego narodu uczynić naród niewolników?

    I jeszcze jedno, edukacji prowadzone wśród Polaków nie można wyliczyć w konkretnych pieniądzach, tak jak przyjaźni, miłości czy posiadanego przez nas zdrowia, ponieważ edukacja narodowa, to jest inwestycja na przyszłość, która może dopiero zaowocować w przyszłości, a i tak nie możemy wyliczyć tego, ile to nam kiedyś przyniesie konkretnego przychodu, a może jednak odniesiemy  z tego tytułu stratę?

   Dlatego nauczanie, tak jak utrzymanie ludzi w zdrowiu, tak jak i obronność państwa, moim zdaniem powinny należeć do państwa, przy ograniczeniu biurokracji, etatyzmu, jednak cały naród powinien na te gałęzie gospodarki łożyć i do tego powinien się dokładać z własnej kieszeni ( czy to jest zamordyzm, czy to jest niewola, komunizm albo nazizm?), w ten sposób tworzy się poczucie wspólnoty i jedności wśród narodu, a ludzie stojący na czele państwa powinni uczynić wszystko co w ich mocy, aby pieniądze publiczne nie były marnotrawione...a ze swoich ewentualnych kradzieży, niegospodarności czy korupcji ludzie stojący na czele państwa powinni być rozliczeni i powinni za te złe uczynki ponieść konsekwencje prawne, na podstawie prawa, które jest zapisane w polskim kodeksie karnym i cywilnym...

p.s.

I sprzedajemy humanitarnie Polskę w dalszym ciągu.

 

  • Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903

 

KOMENTARZE

  • @
    Biblioteka to nie tylko wypożyczanie książek. W mniejszych miastach, a szczególnie na wsi jest to centralny ośrodek kultury, działający niezależnie i czasem wydajniej niż MOKi itp.
    W związku z czym, poprzez organizację różnorodnych imprez, wystaw, czytania poezji itp., wpływa na społeczeństwo.
  • BIBLIOTEKI MARKSIZMU ...
    Przede wszystkim biblioteki powinny przestać być księgozbiorem pochwalającym socjalizm i komunizm oraz okrągłostołowych debili.

    Pisarze, którzy zgodzili się współpracować z tym złodziejskim systemem w nagrodę dostali możliwość, że ich książki będą skupowane przez biblioteki.

    W ten sposób system bibliotek istnieje jako instytucja wypłacania pieniędzy ZDRAJCOM za ZDRADĘ i walkę propagandową z Polską ...
  • @Ultima Thule 16:56:14
    Biblioteki nawet te należące do wielkich polskich rodów magnackich w czasie istnienia Polski szlacheckiej były udostępniane "zwykłym" Polakom i nikt nawet przez sekundę nie pomyślał o tym, aby z tego czerpać korzyści finansowe, oprócz żydów i mentalnych żydów...
  • Oczywiście, że powinny być płatne.
    Osobiście, gdy mnie interesuje jakiś temat to kupuję książkę i jest to normalne. Nie rozumiem jak można oczekiwać że inni będą płacić za to żebym ja mógł czytać książki.
    Ostatni raz korzystałem z biblioteki jak byłem nastolatkiem.
    Jeśli cenisz jakiś towar to powinieneś za niego płacić.
    Tak samo biblioteka powinna oferować to na co jest zapotrzebowanie.
    Osobna kwestia to cena - ta powinna być tak skalkulowana, aby usługa była dostępna dla zainteresowanych.
  • INTERNET
    Jaki sens mają biblioteki w sytuacji, gdy prawie wszystko jest w internecie ?

    Papier to PRZEŻYTEK !!!

    To ŚREDNIOWIECZE !!!

    To ZACOFANIE !!!

    To ABSURD !!!
  • @Paweł Tonderski 16:59:23
    Zauważ, że dzisiaj gówno wybiórcze też jest rozdawane "za darmo" w postaci jakiegoś szmatławego dodatku rozdawanego na skrzyżowaniach. Czy z powodu jego darmowości jest on pożyteczny ? Nieszkodliwy ?
  • @Nathanel 17:00:51
    Chcesz powiedzieć, że nie ma takich przypadków wykorzystywania systemu bibliotek do nagradzania "swoich" autorów ?

    Że nie ma odgórnych "zaleceń", czyje książki bibliotekarze mają zamawiać ?
  • @Paweł Tonderski 17:02:46
    zależy od właściciela treści. Jeżeli właściciel chce udostępnić za darmo, niech będzie za darmo ...
  • @Ultima Thule 17:01:57
    Co ma GaZobeton z instytucją bibliotek przyszkolnych, uniwersyteckich, czy publicznych?
  • @Ultima Thule 17:00:29
    Dostępność do bibliotek internetowych też Twoim zdaniem powinna być odpłatna?
  • @Paweł Tonderski 17:03:57
    środowisko ma i to wiele ... poprzez system ZALEŻNOŚCI służbowej administracja ma wpływ na pracowników bibliotek. Skoro gówno wybiórcze żyje z ogłoszeń firm państwowych, to znaczy że taki transfer pieniędzy JEST MOŻLIWY i system nacisków działa skutecznie ...
  • @NUS 16:59:40
    Nie każdego stać na kupowanie książek, które nie kosztuj mało a
    biblioteka to miejsce również dla młodych ludzi, jak dać im szansę na czytanie i rozwój jeśli mogliby czytać tylko to co kupią?
  • @Cubee 17:08:12
    dzisiaj jest INTERNET ...
  • To prawda pod pozorem wolności
    Chcą tzw. wolnościowcy zrobić z Polaków niewolników!

    Oczywiście potem nam niewolnikom będą się śmiali w twarz, kpiąc, że sami do tego doprowadziliśmy. Bo podobno chcącemu nie dzieje się krzywda.

    Pozdrawiam
  • @Ultima Thule 17:08:56
    :D to akurat wiem

    Ale uważam że nic nie zastąpi książki, nie sądzę aby czytanie miało być kolejną rzeczą wiążącą ludzi z komputerem, właśnie nie tędy droga!
  • @Cubee 17:08:12
    Tak jak napisałem - kwestia skalkulowania ceny tak aby usługa była dostępna dla zainteresowanych.
    Mamy świetny przykład z autostradami w w PL
    Są najdroższe chyba na świecie. W efekcie przez moje miasto przejeżdżają Ci co nie muszą ominąć autostradę Stalexportu.
    Gdyby cena była tak skalkulowana jak w Czechach czy Austrii, że kupujesz winiete na rok bez problemu to byłby ruch w interesie i nie było by korków przy punktach poboru opłat.
  • @NUS 17:15:10
    Pan edukację narodowaą chce traktować przez pryzmat dochodu i straty, albo poprzez podaż i popyt?
  • @NUS 17:15:10
    Cóż, akurat mieszkam blisko biblioteki i mam okazję widywać co Panie tam pracujące porabiają w czasie pracy. Biblioteka ma taras na którym przesiadują, piją kawkę i hodują roślinki.
    Nie twierdzę że jest dobrze, ale uważam że nie można opierać się wyłącznie na książkach które samemu można sobie kupić czy też przeczytać w necie.
    Biblioteki są potrzebne w formie ogólnodostępnej nieodpłatnej. Inna rzecz że wypadało by się im przyjrzeć z punktu widzenia generowanych kosztów.

    Poza tym, pracowałam w drukarni. Dawno, dawno temu z każdego nakładu produkowanych książek wysyłana była partia do bibliotek. Teraz w wielu wypadkach biblioteki same kupują książki.
  • @Cubee 17:25:08
    A co mają sadzić ziemniaki i pomidory w przyszkolnym ogródku?
  • @Paweł Tonderski 17:21:24
    Każdy kto jest zainteresowany edukacją powinien sobie zadać jakiś trud, wysiłek, by ją posiąść. Czy utrzymanie bibliotekarza i biblioteki kosztuje?
    Co to za Polak co się miga od pracy i nie ceni edukacji? Chcecie taki naród leni i lewusów ?
    Nie ma znaczenia czy to m jest edukacja narodowa czy inna.
    Jest tylko kwestia ceny. Cena jest elementem wychowania.
    Za coś trzeba płacić. Za darmo to można dostać po pysku. Jeśli się nie ceni pracy innych osób w społeczności to potem mamy takie efekty, że każdy próbuje kombinować jak tu za darmo załatwić a potem się dziwi że nie ma pracy w kraju.
  • @Paweł Tonderski 17:27:03
    można by rozwinąć hodowle hydroponiczne !

    Dzięki temu biblioteki byłyby źródłem wielu ważnych mikroelementów, białka i witamin !
  • @radzioron 17:28:45
    po co mam wstawiać twoje myśli ???
  • @Paweł Tonderski 17:27:03
    Powinny się zająć potrzeb czytelników - np. analizowaniem tego czego brakuje.
  • @Paweł Tonderski 17:27:03
    jest ich za dużo, osiedlowa biblioteka mająca może z 200 m2 z zapleczem i 4 panie ;)
  • @Brat Żorża 17:27:24
    Pozostawię to bez komentarza, jeżeli jednak mnie za to co tutaj prostaku napisałeś nie przeprosisz, to cię na moim blogu, jako pierwszego zablokuję.

    Zrozumiało?
  • Nathanel 05.08.2013 17:34:55
    Oczywiście będzie to zrobione w szczytnym celu likwidacji socjalizmu i wprowadzenia wolności wyboru.
  • @NUS 17:30:54
    A skąd pan wie, że tym się nie zajmują? Bo widzi pan, jak piją kawę i się opalają? Moje córki korzystają z przyszkolnych bibliotek, ponieważ są lektury do przeczytania, ja też często do nich zaglądam i nie dostrzegłem na ich twarzach jakichkolwiek oznak opalenizny...

    Poza tym, tutaj nie chodzi o to, co czynią bibliotekarki, albo tego czego nie czynią tylko o to, czy biblioteki powinny być publiczne i powinny być dostępne w zasadzie dla każdego...

    Za pracę bibliotekarki w pańskiej bibliotece przyszkolnej jest odpowiedzialna/y dyrektor szkoły, i nikt inny, to ona ją rozlicza z jej pracy...

    Pana zdaniem biblioteki publiczne powinny zniknąć, bo w kilku szkołach jest źle zorganizowana praca? Tak, to w takim razie, najlepiej niech w ogóle zniknie Polska, bo jest źle rządzona.

    Jest pan geniuszem.
  • @Paweł Tonderski 17:46:18
    Ja nie oceniam ich pracy.
    Czy uważa Pan że biblioteki będą nie dostępne dla wszystkich jeśli będą płątne i cena będzie odpowiednio skalkulowana?
    Podałem przykład z autostradami. W Polsce są niby dostępne dla wszystkich, ale cena za korzystanie jest często zaporowa. W Czechach, Austrii i innych krajach ceny są tak skalkulowane, że nie są zaporowe.
    Nie uważam że biblioteki powinny zniknąć tylko że korzystający powinni się zrzucać na jakąś część kosztów. Jaką to już wyżej napisałem.
    Wolałbym, aby Polska zniknęła w takiej postaci jaka jest obecnie.
    To są drobne sprawy, ale sprawiają, że potem Polacy wyjeżdżają za pracą, bo jej tutaj nie ma.
    To jest zasadnicza kwestia wychowania. Skoro coś ma jakąś wartość to płać za nią. Inaczej nie oczekuj że ktoś będzie miał płacić za Twoją pracę i wyjedź. Czy chce Pan wszystko za darmo ? Czy chce Pan pracować za darmo? Czy powinien być związek pomiędzy wartością pracy a pracą?
  • @Paweł Tonderski 17:46:18
    Nie jestem geniuszem. Tylko dostrzegam związek pomiędzy bezrobociem w PL,i brakiem szacunku dla pracy innych i gotowością do płacenia innym w społeczeństwie.
  • @Brat Żorża 18:15:42
    A ja ci piszę bujaj wrotki, Dołęga Mostowicz pisał o takich jak ty wypasionych bykach i przypudrowanych chamach ubranych w drogie garnitury bez krzty kultury, którzy przy sanacji wyszli z gnojówki, aby w imię swoich chorych wizji poświęcić "ich" prywatny folwark Polskę dla swoich politycznych ambicji i prywatnych interesó, które Polskę doprowadziły do upadku.

    Mostowicz krytykował sanację, bohaterem jego powieści jest urzędnik państwowy, sanacyjny, taką mieliśmy ówczesną Polskę, która obecnie bardzo tamtą przypomina...

    Ponieważ nie masz w sobie na tyle kultury, aby mnie za swój plugawy język przeprosić, mało tego, nadal mnie obrażasz, żegnam się bez żalu.

    Chamstwa i prostactwa nie będę tolerował.

    Idź świecić swoją gwiazdą na "niezależną" albo na "niepoprawnych", tam jakoby nie ma komunistycznej cenzury.

    Żegnam. :)
  • @Brat Żorża 18:15:42
    Tak tam się poznaliśmy, tam również na tym żydowskim portalu zostałem zablokowany chociaż nikogo nie obraziłem i nigdy nie użyłem wobec innego człowieka plugawego języka ani epitetów, w odróżnieniu od ciebie prostaku.

    Jeszcze ci raz odpiszę spadaj ćwoku.
  • @
    Utrzymanie biblioteki kosztuje. To fakt, którego się nie przeskoczy. Pytanie więc, nie czy biblioteki powinny być płatne, tylko KIEDY mamy za nie płacić? Są tylko dwie możliwości:

    1. Kiedy korzystamy z bibloteki
    2. Kiedy kupujemy np. bułkę (chwila... ale, czy bułka nie powinna być darmowa?....). No to może doliczyć i bułkę i bibliotekę do rachunku za paliwo....

    Z tych dwóch opcji 1) jest uczciwa, zdecydowanie prostrza i nie wymaga pośrednictwa biurokracji (która - co oczywiste - też za darmo nie pracuje), więc jest tańsza.

    Na 2 opcji zyskują najbiedniejsi, którzy dużo czytają, ale za to nie mają samochodu. No chyba, że droższe paliwo podniesie ceny biletów komunikacji miejskiej... No, i urzędnicy dzielący wspólną kasę.
  • @
    Biblioteki muszą mieć statut i organizacje taką jaka panuje w państwie.
    Inaczej kolidują z powszechnymi ustaleniami. Chcemy kapitalizm wiec płacimy, chcemy podbudowę socjalistyczną wiec jak w regule, własność
    dla wszystkich czyli "państwowa". :-)
  • @NUS 18:03:44
    Biblioteki publiczne zatrudniają ludzi z wyższym wykształceniem z odpowiednimi kwalifikacjami, a pan pisze coś o bezrobociu? To niby ci ludzie są przyczyną bezrobocia w Polsce?
  • @Paweł Tonderski 19:08:44
    Ci ludzie nie są przyczyną bezrobocia.
    Jedną z przyczyn jest brak wychowania społeczeństwa, że praca=wartość.
    Korzystanie z wartości=obowiązek ponoszenia kosztów, czyli płacenie.
    Każde zachwianie relacji pomiędzy pracą, a wartością prowadzi do braku szacunku dla pracy i braku wartości i pracy.
  • @Nathanel 19:29:54
    Troszke nie rozumiem co internet ma wspolnego z moim wpisem
  • @
    A ja uważam, że biblioteki powinny być eksterytorialne i podlegać tylko Wielkiemu Mistrzowi Bibliotekarstwa.
    pozdrawiam
  • @Nathanel 20:35:39
    O nie..., jestem daleki od kapitalistycznych rozwiązań. Pragnąłem tylko
    w prosty sposób wykazać ze biblioteki darmowe kolidują z potocznie rozumianym biznesem i ustrojem kapitalizmu.
  • ---------------------------WSPOMNIENIE ----------------
    http://www.youtube.com/watch?v=hgm3_BLDMuY
  • @automat
    A jaki to problem aby automat wydawał książkę za cenę swojej wartości a przyjmował ja z powrotem za cenę minus opłata? Sama pensja bibliotekarza to 60 niezłych książek miesięcznie.....
  • Tusk, jego rząd, jego Partia... to złodzieje - także naszej Pamięci Narodowej
    "Czy naprawdę dla was nie ma już żadnej świętości, jedynym wyznacznikiem waszej kultury i obycia jest, ilość zgromadzonych pieniędzy na waszych kontach, których jednakże najwidoczniej nie posiadacie, dlatego tak od lat pchacie się do polskiego koryta?"

    ---> A złodzieje powinni siedzieć w więzieniu - nie na ciepłych rządowych posadkach!

    Po zmianie rządu należy tym wszystkim bolszewickim złodziejom skonfiskować wszystko co dotąd nam, Polakom, ukradli - i to nie oglądając się na żadne przepisy, wyroki ... Przecież to oni pierwsi złamali wszelkie prawa, lekceważąc nasze, jako obywateli państwa polskiego, prawa nabyte. Rozkradli zarówno majątek narodowy, jak i pozbawili nas - łamiąc Konstytucję RP - nabytych praw niematerialnych! Dlatego pozbawienie ich wszystkiego, co w ten sposób zdobyli, nie wymaga żadnego procesu sądowego ... tym bardziej, że te komuszki - na czele z Andrzejem Zollem - wyspecjalizowały się w tworzeniu i korzystaniu z prawa, umożliwiającego przedłużanie takich procesów praktycznie w nieskończoność, chroniąc w ten sposób złodziei, oszustów i bandytów przed odpowiedzialnością a dobijając ofiary ich postępków.

    PS. Tak jak biblioteki, należy wziąć pod ochronę także inne zbiory narodowe, w tym te zgromadzone przez państwowe radio i telewizję, a na które też mają chrapkę bolszewiccy oszuści i złodzieje z rządu Tuska i z Platformy Obywatelskiej.
  • @NUS - Ty, komuchu, jakbyś dostał po pysku ... to na pewno nie za darmo!
    "Za coś trzeba płacić. Za darmo to można dostać po pysku."

    ---> Oberwałbyś za plucie na nas, Polaków!
    Za własną głupotę też powinieneś dostać ... skoro nie wiesz, że te wszystkie zbiory należą do nas wszystkich, do obywateli i wara od nich, próbującym je wyłudzić dla siebie, nieudacznikom, oszustom złodziejom ... z Platformy, SLD etc., którym marzy się dorabianie naszym kosztem, bez żadnego wysiłku i ryzyka!
  • @Brat Żorża - Już dawno ustalono, że jesteś chłopcem od wybierania gnojówki!
    "Złosliwcy by pewnie zapytali czy się Panu Tonderskiemu przypadkiem klawiatura z widłami do gnoju nie pomyliła."

    ---> Więc won, bolszewiku, na swoje miejsce!
  • @duszabar 09:22:39
    Tak automatyczne kasy w hipermarketach i automaty w bibliotekach, zamiast kasjerek i bibliotekarek, a potem ludzie dziwią się, że jest bezrobocie, no ale to jest właśnie wolny handel w liberalnej gospodarce...
  • @duszabar 09:22:39
    Poza tym są antykwariaty i czytelnie w rękach prywatnych, a biblioteki publiczne to własność całego narodu, tak jak lasy państwowe, rzeki i jeziora oraz bałtyckie plaże nad polskim morzem.
  • @Paweł Tonderski:"Co pozostawicie po sobie dla przyszłych pokoleń Polaków,"
    Dla każdego socjalisty sprawiedliwość = równość.. a na całe szczęście tak nie jest.. nie każdy lubi czytać książki z biblioteki publicznej więc nie jest sprawiedliwym zabierać pod przymusem dochód takiej osoby aby ktoś inny mógł sobie za darmo poczytać. Ale jak ktoś ma chęć świadczenia takiej usługi to nie ma sprzeciwu.. proszę sobie założyć swoja bibliotekę i pożyczać do woli... posądzam, że Panu się nie spodoba bo Pan chciałby zabrać mnie i Kowalskiemu aby samemu sobie za darmo poczytać.

    Jednym słowem jest to złodziejstwo.

    Natomiast w każdym normalnym mieście i wsi powinna być elita finansowa i intelektualna i ona właśnie może, z tylko i wyłącznie własnej woli i dla własnego interesu, zainwestować w bibliotekę dla młodzieży aby się uczyła i tumanami nie została bo wstyd i hańba z takiego miasta czy wsi pochodzić.
    To się nazywa patriotyzm lokalny.
  • Płatne
    Często korzystam z biblioteki, mimo tego nie uważam, że ludzie, którzy nie wypożyczają książek w bibliotekach, mają za mnie płacić. Powinny być dwie opłaty. Pierwsza - kaucja, wpłacana przy zapisaniu się do biblioteki. Druga - opłata za wypożyczenie książki, będąca równa jakiejś części ceny tejże książki. Biblioteki powinny pozostać publiczne.
  • @Skanderbeg 10:58:30
    Jeżeli ja jestem państwowcem, a uważam, że to nic złego, to pan jest w takim razie liberałem, a jak wiadomo liberalizm nie ma nic wspólnego z myślą polską i nacjonalistyczną...

    Pan się obraził na szkołę, a może i na Polskę, a co z dziećmi, które pan zostawił samym sobie? A przecież mógł pan je nauczać, jako ich nauczyciel, mógł pan w sposób dojrzały i profesjonalny przygotowywać je do życia i uczyć, jak być patriotą i jak mają w dorosłym życiu służyć Polsce.

    Pan tego nie rozumie, że książki które są zgromadzone w bibliotekach publicznych są własnością całego narodu?

    I pan jest jakoby narodowcem i polskim nacjonalistą?

    Czy pan nie widzi, co się obecnie dzieje w polskiej edukacji, jak są nauczane polskie dzieci, jaki jest program nauczania? A sprywatyzowanie bibliotek przyszkolnych oraz publicznych, których obecnie i tak jest w Polsce bardzo mało jeszcze bardziej pogłębi ogłupienie polskiego narodu.

    Jest jeszcze jedna trywialna sprawa, niektórych Polaków proszę pana po prostu nie stać na kolejny wydatek związany z tym, aby dzieci mogły się dobrze edukować w szkołach publicznych, wypożyczanie odpłatne lektur szkolnych wielu rodzin w Polsce na to po prostu nie będzie stać i to będzie kolejny uszczerbek w ich domowym budżecie, które i tak już są wyjątkowo obciążone....

    A to doprowadzi do sytuacji, w której wielu rodziców nie wypożyczy danej lektury, a dziecko z tego powodu poniesie uszczerbek...

    Nauczyciel, który przy każdej okazji z przeciwnikiem w rozmowie gdy z nim się nie zgadza, chce się z taką osobą umawiać na solówkę?

    Dziwny z pana człowiek.
  • @LeAN 22:14:40
    Nie rozumiem pana komentarza, a w zasadzie jego końca.

    Uważa pan, że biblioteki publiczne powinny być odpłatne, to one już wtedy nie będą publiczne. Co by na to powiedział Ptolemeusz albo Sokrates?
  • A KTO MNIE OCHRONI PRZED PANSTWEM ??
    Jak "panstwo" napisze sobie ksiazke, to niech sobie robi z nia co chce, nawet rozdaje. Jak ja napisze, to ja chce decydowac czy i za co pobieram od niej oplaty. Mozna ew. wprowadzic kompromis, ze wzg. na te "wyzsze cele" i ograniczyc moje prawa po np. 10 latach od jej wydania.

    Wypozyczanie powinno byc platne, jesli taka jest wola autora !

    Bibliotek publicznych jest stanowczo za duzo. Jesli chodzi o szkolne, to moga zostac, przy zalozeniu ze ma byc "darmmowa" edukacja.

    Porownanie z woda jest od czapy, jesli nalezy do wszystkich to komu mam placic ? Sam sobie ? Zreszta za wode tez sie placi...
  • @DUCATI 13:37:06
    Ale utrzymuje pan jeszcze, jakieś związki ze swoją najbliższą rodziną? Czym dla pana jest polskość i życie między innymi Polakami w kraju naszych przodków Polaków?

    Czy ma pan jeszcze, jakieś związki ze swoją Ojczyzną i narodem?

    Gdzie pan widzi tę za dużą ilość bibliotek publicznych w Polsce, przecież ich w zasadzie już nie ma, ostatnimi publicznymi bibliotekami są te, które działają przy szkołach, gimnazjach, liceach i uczelniach.

    Uczyłeś się?

    Skąd brałeś książki, skąd miałeś lektury i książki pomocne do nauki?

    Stać cię było na kupienie ich wszystkich na własność, stać cię by było na to, aby je pożyczać odpłatnie? Kolejny liberał krezus bez żadnej wyobraźni, a inni do piachu albo pod most, albo niech jego właśni rodacy będą na intelektualnym poziomie troglodyty.

    To jest wasza świadomość narodowa...

    Egoiści i egocentrycy, bez krzty pokory i empatii wykazywanej do drugiego człowieka, żadnego przywiązania do kraju, żadnych związków ze swoją własną Ojczyzną, a podszyte to wszystko obłudą i hipokryzją graniczącą z bolszewizmem...

    A cały myk polega na tym, że ten pomysł padł ostatnio ze strony PO, jakoby Platformy Obywatelskiej, którą jak widać popierają liberałowie, którzy jakoby są zagorzałymi przeciwnikami Tuska i jego zgrai...

    A poza tym, tutaj chodzi o kolejne uwłaszczenie się na majątku narodowym, ponieważ w publicznych bibliotekach można znaleźć białe kruki, całe księgozbiory, a tutaj przyjdzie bogaty komuch, albo jakoby prawicowy i konserwatywny liberał ze związkami z komuną albo z żydokomuną i sobie te księgozbiory za bezcen przejmie, jeszcze potem każe ogłupionym Polakom za wypożyczenie jego książek, które jego ojcowie oddawali kiedyś i dokładali się do tego z własnej kieszeni, każe im teraz jakiś żydek albo mentalnych żydek płacić...

    http://www.youtube.com/watch?v=t85QUPbdaqE
  • @Paweł Tonderski 14:07:26
    To teraz patriotyzm rozpoznje sie po czytelnictwie ? ha ha... coekawe co jeszcze...

    Poza tym naucz sie sam czytac, bo napisalem wyraznie m. in., ze jestem w stanie zaakceptowac wygasniecie praw po 10 latach...
    Napisalem tez wyraznie, ze nikt ci nie broni pisac ksiazek i rozdawac za darmo...
  • @DUCATI 13:59:07
    Instytucja bibliotek publicznych nie jest rozdawnictwem książek tylko ideą skupowania książek w jednym miejscu, tak aby wszyscy w danym narodzie mogli się zapoznać z wiedzą zgromadzoną w tych księgozbiorach, które znajdują się w tych bibliotekach.

    A w księgarniach książki, niektórych wydawnictw, tak jak i filmy na DVD są rozdawane za darmo, ale także są dołączone za darmo do makaronu lub do kolorowych gazet - gadzinówek, których i tak nikt nie czyta i nie kupuje. Mam na myśli książki "historyka" Grossa, czy wielkiego polskojęzycznego filmowca Pasikowskiego, który stworzył antypolski paszkwil "Pokłosie".
  • @DUCATI 13:59:07
    Tak patriotyzm drogi panie rozpoznaje się również po tym co czytamy.
  • @Paweł Tonderski 12:51:50
    Przykład: komunikacja miejska jest publiczna, ale również odpłatna (za bilety płacimy). Pewne usługi muszą być publiczne. Nie znaczy to, że muszą być bezpłatne. Utrzymanie bibliotek przez władzę publiczną (np samorząd) jest opłacalne. Daje to możliwość dostępu do zasobów dla szerszej "publiczności" lecz zmniejsza koszty utrzymania (płacą ci, którzy korzystają jak z komunikacją publiczną). Mam nadzieję, że wytłumaczyłem
  • @DUCATI 13:37:06
    Państwo nie napisze żadnej książki, więc jej nie rozda. Chyba, że ją kupi. Jeżeli Ty ją napiszesz to będzie tak jak z wydawcą ustalicie (zależy, kto za to będzie płacił). Jeżeli autor swoją książkę sprzeda, to już nie będzie jego książka, więc jego wola będzie znaczyć tyle co NIC. Biblioteki szkolne też są publicznymi.
  • @Paweł Tonderski 14:12:17
    Panie Pawle (?)
    "Instytucja bibliotek publicznych nie jest rozdawnictwem książek tylko ideą skupowania książek w jednym miejscu, tak aby wszyscy w danym narodzie mogli się zapoznać z wiedzą zgromadzoną w tych księgozbiorach, które znajdują się w tych bibliotekach." O to samo mi chodzi, o co panu. Więc czego pan nie rozumie? Mnie chodzi o to, że za użytkowanie księgozbioru mają płacić ci co z niego korzystają, a nie wszyscy. Tak samo nie chcę płacić za przedszkole, za które nie korzystam, niech za nie płacą rodzice, którzy dają tam swe pociechy. A czy ktoś wiedziony jakimś masochizmem przeczyta Grossa? A niech czyta. Za opłatą.
  • @LeAN 03:06:32
    Moim zdaniem myli się pan, ponieważ w wielu krajach komunikacja miejska jest za darmo. Inaczej jest opłacana przez ludzi poprzez płacone przez nich podatki, dlatego ludzie korzystając, z tego typu komunikacji w ich miastach nie muszą już uiszczać opłat biletowych za podróż komunikacją miejską.

    Natomiast biblioteki publiczne są wystawiane przez naród dla narodu za ich własne pieniądze, dlatego też powinny pozostać w rękach tegoż narodu...

    Kwestią sporną jest to, ile będzie kosztowało utrzymanie tych bibliotek?

    Tutaj jest poruszany przede wszystkim "problem bezpłatnych" publicznych bibliotek przyszkolnych...
  • @Paweł Tonderski 11:54:22
    No ręce opadają. Co za różnica, czy komunikacja publiczna jest utrzymywana wyłącznie z podatków, czy z podatków i biletów? Czy to powoduje, że jest mniej lub bardziej publiczna? "Właścicielem" bibliotek przyszkolnych, w szkołach publicznych, w zależności od ich poziomu jest gmina lub powiat i niech tak zostanie. Nie jest kwestią sporną ile będzie kosztowało utrzymanie biblioteki. To łatwo policzyć. Pensje personelu, zakup książek i ich utrzymanie (bieżące naprawy), eksploatacja pomieszczenia biblioteki - ogrzewanie, oświetlenie, woda, kanalizacja. Część tych kosztów powinni pokrywać użytkownicy, przez uiszczanie opłat proporcjonalnie do ilości wypożyczanych książek.
  • @LeAN 21:20:22
    Tak ręce opadają, bo my te koszty już ponosimy, a mamy dodatkowo jeszcze płacić za wypożyczanie książek przyszłym właścicielom publicznych bibliotek?
  • @Paweł Tonderski 22:36:41
    Nie jestem za prywatyzacją bibliotek - to raz. Koszt utrzymania bibliotek publicznych, ponoszą ci co płacą podatki (nie zawsze z tych bibliotek korzystający) - to dwa. Jeżeli ci co korzystają trochę tych kosztów wezmą na siebie, to ci co nie korzystają, koszty poniosą mniejsze - to trzy. Natomiast jeżeli do prywatyzacji dojdzie, jeżeli z biblioteki nie będziesz korzystał, kosztów nie poniesiesz - to cztery.
  • @LeAN 16:32:57
    Tak jak obecnie nie muszę kupować i nie muszę korzystać z książek, które muszę kupić swoim dzieciom do szkoły? Ponieważ tego sobie zażyczyła nauczycielka, na przykład książkę i ćwiczenia do hiszpańskiego, które kosztują 170 zł?

    Bo pani nauczycielka od hiszpańskiego od wydawcy dostała na wycieczkę do Hiszpanii?

    p.s.

    To mam swoim dzieciom kupić na własność wszystkie lektury szkolne do każdej klasy?
  • @Paweł Tonderski 19:53:54
    Wybór podręczników to odrębna patologia. Jeżeli ministerstwo układa podstawy programowe (czy jak to się tam nazywa) to w każdej ze 150000 wersji podręcznika będą one zawarte. Więc różnią się one wyłącznie tym, że mają różnych autorów, a te same fakty opisane są innymi słowami. No jeszcze są wydane przez różne wydawnictwa. Wg mnie podręczniki powinny być wypożyczane z biblioteki szkolnej (oczywiście za opłatą) i na koniec roku zwracane, żeby mogły z nich korzystać kolejne roczniki. Ćwiczenia, ponieważ nie da się ich ponownie wykorzystać, powinny być kupowane przez rodziców. A propos lektur. Jak chcesz, to kup
  • @LeAN 10:27:14
    Koleiny krezus.
  • @Paweł Tonderski 11:05:51
    Widzę, że "merytoryka" się wyczerpała, zresztą już dawno. Najpierw wielkie słowa o obronie bibliotek publicznych jak niepodległości, a na koniec szydło z worka wyszło. Przehulało się pieniążki w wakacje, a teraz na wyprawkę szkolna pociechom zbrakło. Rada na przyszłość. Jak najszybciej zdobyć wykaz podręczników wymaganych w następnym roku szkolnym. Z listą, na początku wakacji, pospacerować po antykwariatach (dużo uczniów sprzedaje podręczniki i są po przystępnych cenach - niska wartość popytu). Do tego plus - bez kolejek. A we wrześniu z uśmiechem będziesz mijać księgarnie w których tłum rodziców stoi za podręcznikami, wydając krocie.
  • @LeAN 11:53:41
    Ale jaka merytoryka, jeżeli pan doskonale wie, że jest tysiące rodzin w Polsce, których nie będzie stać na kupienie wszystkich książek, w tym lektur szkolnych, a pan dalej swoje, że jak będziesz chciał to"se" kupisz, jak bym miał pieniądze to bym sobie kupił, a że ich nie mam to nie będę mógł, albo będę to robił kosztem innych rzeczy i wydatków. To tak trudno pojąć?

    Edukacja? Po co gojom edukacja i dobre wykształcenie.

    Bez jakich kolejek, o czym ty człowieku piszesz, skąd się urwałeś?

    Bo zawsze chodzi o pieniądze, bo my żyjemy w systemie żydowskim gdzie pieniądz jest najważniejszy.

    Tak dalej podtrzymuję moje zdanie, biblioteki publiczne powinny być nadal "bezpłatne", tak jak komunikacja miejska, ponieważ my już na nią płacimy w podatkach, to samo dotyczy szkół, one nie są za darmo, tak jak nam chce się to mówić, za pośrednictwem takich jak pan.

    My za wszystko płacimy w podatkach. Wszyscy płacimy, i ci którzy posiadają firmy, i ci którzy w tych firmach pracują na umowę o pracę, ponieważ ich wypłaty są również opodatkowane. W szkołach płacimy na komitet rodzicielski.
  • @Paweł Tonderski 12:34:43
    Człowieku!!!!!!!!!!!!!!! Zacznij czytać ze zrozumieniem, bo bez tego z nikim się nie dogadasz. Piszę o „niebie” odpowiadasz „o chlebie”. Więc piszę o chlebie, a odpowiedź „o bułkach”.

    „Ale jaka merytoryka, jeżeli pan doskonale wie, że jest tysiące rodzin w Polsce, których nie będzie stać na kupienie wszystkich książek…”
    No jeżeli to, że są tysiące biednych rodzin i ja o tym wiem, to można odpuścić sobie „merytorykę”? To i logika zdechła. To zwykłe bolszewickie - a ich pochodzenie rasowe znamy - ględzenie. To się kiedyś nazywało dialektyka. Większość z tych rodzin otrzymuje wyprawki szkolne, na które nie tylko podręczniki się składają, ale też ubrania, wyposażenie, w ciągu roku wyżywienie i czasem refundacja wycieczek szkolnych. Uważam, że to podtrzymuje patologię – zwalnia rodziców od odpowiedzialności za dzieci, a dzieci od małego się uczą, że pieniądze nie pochodzą z pracy, a z zasiłku. Do tego składają się na to wszyscy, również ci, którzy mają małe dochody, ale za duże by na wyprawkę się załapać.

    „…w tym lektur szkolnych…” a po co lektury kupować? No chyba, że są to dzieła, które zawsze warto mieć w domu. Wszystkie lektury są dostępne w bibliotece. Warunek – mając listę lektur oraz plan ich „przerabiania” skierować dzieciaki do biblioteki z odpowiednim wyprzedzeniem, a nie wtedy, gdy przyjdą ze szkoły i mówią: „…a pani powiedziała, że na następną lekcje mamy przynieść lekturę, bo będziemy ją omawiać…” no wtedy w bibliotece, NA PEWNO, książki nie będzie.

    „…że jak będziesz chciał to"se" kupisz…”, Jeżeli, ktoś mnie pyta: ” Czy jam mam kupić? Odpowiadam – JAK CHCESZ – KUP.

    „jak bym miał pieniądze to bym sobie kupił, a że ich nie mam to nie będę mógł, albo będę to robił kosztem innych rzeczy i wydatków.” To odwieczny dylemat - czy mieć 5zł, czy ciastko? Nie jestem Krezusem, jak tu mi zarzucono. Moje dochody nie są olbrzymie, raczej przeciętne. Tak tym muszę zarządzać, aby mi starczyło. Jeżeli dochody są za małe, to są 2 wyjścia. Zwiększyć je, a jeżeli to niemożliwe – oszczędzać. Do tego planować i planów się trzymać. A nie wydać pieniądze na wakacje, a później jęczeć, że mnie na książki nie stać. Niestety pańskich problemów, nie rozwiążę. Moja rada wynikała z doświadczenia. Dzieciaki miały obowiązek, przed wakacjami przynieść listę podręczników. Z tą listą obchodziłem antykwariaty. Wybór był dobry, a ceny przystępne (często 2-3 razy niższe, niż za nowe podręczniki) i BEZ KOLEJEK (na początku wakacji mało, kto podręczniki kupuje, większość rodziców, do których jak widzę należy Szanowny Pan, zostawia sobie zakupy szkolne na koniec sierpnia i wrzesień. A wtedy kolejki i trzeba wydać, na raz, konkretną sumę. Miałem zawsze małą satysfakcję przechodząc we wrześniu obok księgarń – te tłumy zdesperowanych rodziców…

    „Tak dalej podtrzymuję moje zdanie, biblioteki publiczne powinny być nadal "bezpłatne", tak jak komunikacja miejska, ponieważ my już na nią płacimy w podatkach, …” PRZECIEŻ MNIE CHODZI O TO SAMO!!!!!!! BIBLIOTEKI PUBLICZNE, POWINNY ZOSTAĆ PUBLICZNE (no chyba, że publiczne stały się na skutek nacjonalizacji – wtedy powinny powrócić do prawowitych właścicieli). Tylko na „bezpłatność” komunikacji miejskiej składają się wszyscy płacący podatki (stąd pochodzi dotacja budżetowa dla MZK) oraz ci, którzy z niej korzystają – płacąc za przejazd. Tak samo powinno być z bibliotekami. Część kosztów utrzymania bibliotek pokrywa gmina (powiat) z podatków, a część powinni pokrywać ci, którzy z bibliotek korzystają.
    „…to samo dotyczy szkół, one nie są za darmo, tak jak nam chce się to mówić, za pośrednictwem takich jak pan.” Gdzież to ja napisałem, że szkoły są za darmo?

    „My za wszystko płacimy w podatkach. Wszyscy płacimy, i ci którzy posiadają firmy, i ci którzy w tych firmach pracują na umowę o pracę, ponieważ ich wypłaty są również opodatkowane.” No, kto by pomyślał? Jakie odkrywcze. Czuję się oświecony. He, he.
    Komitet rodzicielski – to akurat darowizna. Nie wiem jak to jest teraz, ale wtedy, gdy go płaciłem, można sobie było to odliczyć w PIT.
    Pozdrawiam i zdrowia życzę.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej